Między okiem a uchem - zestaw filmów krótkometrażowych

"Między okiem a uchem" to aż siedem filmów krótkometrażowych, w tym cztery animacje! "MeTube 3: August sings 'Una furtiva lagrima'" (reż. Daniel Moshel, Austria, 2020, 10') to surrealistyczny, ekscentryczny, kosmiczny zachwyt muzyką, z operą "Napój miłości" Donizettiego w roli głównej. Grzyby pięknie grają w wizjonerskim "Sounds Good" (reż. Sander Joon, Estonia, 2018, 10'), natomiast "Unanswered Telephone"(reż. Seunn Lee, Korea Południowa, Czechy, 2020, 5’) w malowniczy sposób przedstawia nasze codzienne problemy z komunikacją z drugim człowiekiem. Natomiast "Mulm" (reż. Carol Ratajczak i Tobias Trebeljahr, Niemcy, 2020, 7') jest krótką opowieścią o szaleństwie pewnego fizyka, rozdartego pomiędzy jądrem odległej gwiazdy a kotem sąsiada.

Tylko jeden z nich jest filmem aktorskim, ale w tym przypadku ilość przechodzi w jakość. Złomowy potwór, który atakuje przechodnia, odważna dziewczyna w różu, która przychodzi z odsieczą i "Words Don't Come Easy"… Czy historia przedstawiona w południowokoreańskim krótkometrażowym filmie sci-fi "Pinki" (reż. Spike Hyunsuk Kim, 2019, 12') może się skończyć happy endem?

Dwa kolejne filmy to dokumenty. Pierwszy z nich to sześciominutowy "Layne Garrett: Long Long Long Long", w reżyserii H. Paula Moona (USA, 2015). Opowieść o muzycznym eksperymencie Layne'a Garretta, który tworzy instrumenty z wykorzystaniem niezwykłych obiektów – na przykład ogromnych budynków i przedmiotów, które inni widzieliby na śmietniku. To pochwała wyobraźni i dziecięcej naiwności jako niezbędnych składowych sztuki. Drugim filmem jest "Erpe-Mere" (reż. Noemi Osselaer, Belgia, 2019, 21') nocne odgłosy natury kołyszą dziewczynę do snu, w którym czeka nas magiczna podróż po łąkach Erpe-Mere.